Odpowiedz na: [Lista] Inspirujące cytaty chrześcijańskie

    Błażej Piątek
    Opiekun
    • Postów: 191
    @piatek-blazej
    Pozwolę sobie zacytować obszerny fragment z książki “Czy czujesz, że już dłużej nie wytrzymasz?” Davida Wilkersona. Cały artykuł znajduję się na stronie Czy czujesz, że już dłużej nie wytrzymasz? (swch.pl):

    Dlaczego czasami czujemy się tak, jakbyśmy mieli zrezygnować? Przede wszystkim dlatego, że żyjemy tak, jakby Bóg opuścił Ziemię. Nie wątpimy w Jego istnienie czy rzeczywistość, lecz nasze modlitwy wydają się być niewysłuchane. Wołamy o Jego pomoc w głębokiej depresji, a On wydaje się nie słyszeć. Walczymy, ale popełniamy jeden błąd za drugim. Obiecujemy poprawę, czytamy Biblię, płaczemy i modlimy się, zajmujemy się pomaganiem innym i czynieniem dobra. Jesteśmy jednak często pozostawienie sobie z pustym uczuciem niespełnienia. Obietnice Boga ścigają nas. Trzymamy się ich szczerą dziecięcą wiarą, lecz raz za razem nie udaje się nam otrzymać tego, o co prosimy. I z tego powodu w godzinie pokusy – upadamy!

    Wkrada się wtedy wątpliwość i szatan szepce nam: “To nie działa. Wiara w Boga nie daje rezultatów.

    Pomimo twoich łez, modlitw i zaufania Słowu Bożemu – nic naprawdę nie skutkuje. Dni, tygodnie, lata przemijają, a twoje modlitwy, nadzieje, marzenia ciągle są niewysłuchane i niespełnione. Lepiej skończ z tym wszystkim! Zrezygnuj!” Tak brzmi porada szatana.

    Każdy chrześcijanin na tej planecie dochodzi w jakimś okresie swojego życia do tego kryzysowego momentu. W takiej chwili ściany wydają się walić, a sufit nad nami wygląda tak, jakby miał spaść w dół. Wszystko wydaje się rozpadać, a jakiś głos mówi: “Odejdź od tego. Zostaw to wszystko! Uciekaj! Dlaczego trwasz w tym? Odsuń się! Nie musisz przecież tego ciągnąć! Zrób coś stanowczego!

    Dawid, przytłoczony złem wołał w swoim sercu do Boga: “Obudź się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się, nie odrzucaj nas na wieki! Dlaczego zakrywasz oblicze twoje, zapominasz o nędzy i udręce naszej? (Ps. 44, 24-25).

    Bracie i siostro w Panu! Czy nie zdumiewa cię to, że ten wielki człowiek żyjący w okresie Starego Testamentu stawał wobec tych samych walk i problemów, w obliczu których my znaj dujemy się dzisiaj ? Biblia mówi: “Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1Ptr. 4, 12-13).

    Jak możemy nauczyć się wytrwałości i przeżywania jednego dnia na raz? Możesz zacząć od zapomnienia o wszystkich “rozwiązaniach na skróty” i “magicznych lekarstwach”. Chrześcijanin nie potrzebuje, by rzekomy zły duch był z niego wyrzucany tak, jakby jego wyjście czyniło życie łatwiejszym. Bóg nie zejdzie na dół i nie będzie żył naszym życiem za nas. Kusiciel nie będzie zniszczony, aż do dnia, kiedy Pan wrzuci go do więzienia. Szatan będzie zawsze obecny kusząc, oskarżając i próbując obrabować każdego wierzącego z jego wiary, zaufania Bogu.

    Im dłużej żyję dla Chrystusa, tym trudniejsze dla mnie jest przyjęcie “łatwych rozwiązań na wszystko”. Lecz w moich własnych walkach odkryłem wielką pociechę i pomoc w dwóch wspaniałych prawdach.

    Pierwszą prawdą jest to: Bóg naprawdę mnie kocha. On nie zajmuje się potępianiem swoich dzieci bez względu na to, czy odnoszą porażki, czy nie. Martwi się o nas, jak kochający Ojciec i pragnie jedynie podnieść nas z naszych słabości.

    Niedawno zrozumiałem o tej miłości nieco więcej. Gdy spacerowałem między drzewami na naszym rancho, nagle na ziemi zatrzepotał przede mną maleńki, kulawy ptaszek. Schyliłem się, aby go podnieść. I właśnie wtedy przypomniał mi się znany fragment z Pisma: “Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez woli Ojca waszego”. (Mat. 10, 29).

    Bóg jest z nami nawet wtedy, gdy upadamy. Nie opuszcza nas, gdy się pogrążamy. Pan nigdy nie rezygnuje z żadnego z nas!

    Czy ty też upadłeś? Czy jesteś podobny do tego kulawego wróbla, bezradnie trzepoczącego w piachu skrzydłami? Jesteś zraniony, cierpiący? Czujesz się zgubiony i samotny? Czy kiedykolwiek myślałeś o sobie: ,,Jak Bóg może wytrzymać z kimś takim, jak ja? Jak może mnie dalej kochać, skoro ja zawiodłem Go tak okropnie ?”

    Często potrafimy rozpoznać Jego wielką miłość jedynie wtedy, gdy znajdziemy się “na dnie”. Nie panikuj ! Wyzwolenie przyjdzie. Bóg odpowiada nam pokazując swoją miłość. Gdy przekonamy się, jak słabi jesteśmy i nauczymy się ufać jego miłości i przebaczeniu, On zejdzie na dół i delikatnie pomoże powrócić nam do gniazda.

    Druga prawda brzmi: Najbardziej cieszy Go moja wiara! “Bez wiary nie można podobać się Bogu” (Hebr. 11, 6). Pan tak bardzo chce żeby Mu zaufać! Tę ufność uznaje za sprawiedliwość (Rz.4,3).

    Co mam zrobić, gdy pokusa przelewa się nade mną jak powódź, ciężary leżące na moich barkach przytłaczają mnie i widzę w świetle prawdy moje słabości? Czy mam zrezygnować? Czy skończyć “ze wszystkim”? Nigdy!!! Mam przynieść wszystko Bogu, to co pozostało: moją wiarę w Niego! Mogę nie rozumieć, dlaczego tak długo On nie przychodzi z pomocą, lecz wiem, że On to zrobi! Dotrzyma swojego słowa wobec mnie!

    Źródło: Czy czujesz, że już dłużej nie wytrzymasz? (swch.pl) David Wilkerson

    "A wierny jest Pan, który was utwierdzi i strzec będzie od złego." - II Tes. 3:3