Odpowiedz na: Rozmawiajcie ze sobą przez pieśni

    Błażej Piątek
    Opiekun
    • Postów: 191
    @piatek-blazej
    Ja z kolei jestem zdania, że “przestrzeń duchowa” każdego człowieka przeważnie jest czymś wypełniona. Można to przyrównać na przykład do stacji radiowej. Czego słuchamy, gdy słuchamy naszych myśli? Uwielbienia? Głosu Ducha Świętego? Oskarżeń diabelskich? Potępiania się? W słuchanie czegoś angażujemy się cały czas, często nawet nieświadomie. Nawet jeżeli nie są to słowa, których głośność da się wyrazić w decybelach.

    Uważam też, że intencją Bożą jest, by diabeł tracił swój głos, kiedy my używamy swojego do uwielbiania Go. Czy działa to także w wypadku angażowania się w uwielbienie przez słuch i myśli? Wydaje mi się, że tak.

    Innymi słowy wydaje mi się, że panuje tu zasada: skoro gdy zbyt długo jest cicho to przeważnie przychodzi diabeł by zalewać nas kłamstwami i oskarżeniami, to niech nie będzie cicho przez zbyt długi czas – niech wreszcie w naszej “rozgłośni” zabrzmi głos wielbiący Boga! 🙂

    Wydaje mi się, że podszepty sił ciemności to w rzeczywistości trochę tak jak jazgot robót drogowych w mieście. Tak, przyszła pora na metafory drogowe 🙂 Chyba każdy z nas był kiedyś w takiej sytuacji: stoimy w korku samochodowym z otwartymi szybami, a robotnik właśnie kończący przerwę uruchamia swój młot pneumatyczny na maksymalne obroty tuż przy naszym samochodzie, wzbijając przy tym w powietrzne tumany kurzu i drobin kruszonego asfaltu. Kurz, brud, hałas i irytacja – wszystko to mknie na nas przez te nasze otwarte szyby. Co można zrobić? Można szyby zamknąć, ustawić nadmuch powietrza na wewnętrzny obieg i… włączyć CD z uwielbieniem! 🙂

    "A wierny jest Pan, który was utwierdzi i strzec będzie od złego." - II Tes. 3:3