Blaski i cienie życia chrześcijanina

  • Post
    Agnieszka P.
    Moderator
    @agnieszka-p
    Tytuł posta jest trochę prowokacyjny, bo czy chrześcijaństwo ma jakieś cienie?

    Czy nie jest to jedyna droga życia człowieka, który został uratowany przed najgorszym, co go mogło spotkać i od tego momentu związał życie z Tym, który go uratował? Czy człowiek, który kocha, pyta o to co będzie “musiał” w życiu z ukochaną osobą?

    A jednak Łk 14,28-41 mówi o obliczaniu koszów, i owszem, życie chrześcijańskie pewne koszty przynosi. Jakie?

    Odrzucenie i niezrozumienie przez świat.
    Sprzeciw ludzki.
    Konieczność płynięcia pod prąd.
    Czasem prześladowania.

    Walka z grzechem, z pokusami.

    Ciągłe wybory.

    A jakie są blaski?
    Obcowanie z żywym Bogiem, jakiego nie znają poganie. Jego ochrona i prowadzenie. Jego myśli w głowie. Dary Ducha Świętego. Nowe serce i nowe sumienie. Jego mądrość i odwaga z góry w dokonywaniu wyborów i Jego moc w wytrwaniu w próbach.  Jego obietnica towarzyszenia do końca świata i wiele innych wspaniałych i prawdziwych obietnic. Jego pokój, który przewyższa wszelki rozum. Prawo wstępu do Miejsca Najświętszego i nazwania dzieckiem Boga.

    Pewność zbawienia.

    Życie wieczne.

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.